p "Nasz Dziennik"-ks.Wielgus-IPN
IPN nie wyklucza, że część dokumentów, na podstawie których oskarżono byłego metropolitę warszawskiego o współpracę z SB, może być sfałszowana - dowiedział się "Nasz Dziennik". Według gazety powołującej się na rzecznika IPN, Instytut nie jest w stanie jednoznacznie stwierdzić, by podpisy "Adam Wysocki" oraz "Grey", widniejące pod umowami o współpracy z wywiadem PRL znajdującymi się w teczce przypisanej księdzu Stanisławowi Wielgusowi, faktycznie do niego należały.
Gazeta podkreśla, że sam ksiądz arcybiskup zaprzeczał, jakoby podpisywał takie umowy i że co do prawdziwości tych podpisów od początku sprawy wysuwane były poważne wątpliwości. Dziennik zwraca uwagę, że zważywszy na fakt, że Instytut Pamięci Narodowej nigdy nie zajął jednoznacznego stanowiska w sprawie oceny dokumentów dotyczących księdza Stanisława Wielgusa, informacja uzyskana od rzecznika prasowego IPN jest bardzo istotna. Jeżeli bowiem IPN jako najbardziej kompetentna w tych sprawach instytucja nie ma pewności, że umowy te rzeczywiście podpisał ksiądz Wielgus, to znaczy, że oskarżenia rzucone pod jego adresem przez dziennikarzy, sugerujące, że je podpisał, nie miały żadnych podstaw. Byłyby zasadne jedynie w przypadku stuprocentowej pewności, że podpisy zostały na obu umowach faktycznie złożone ręką księdza Wielgusa. A tej nie posiadają nawet historycy IPN. Warto zatem postawić pytanie: na jakich podstawach pewność taką oparł na początku stycznia zasiadający dziś w Kolegium IPN profesor Andrzej Paczkowski? - czytamy w "Naszym Dzienniku".
naszdziennik/jurczynski >>
2007-12-10
Media / TiVi-nowości
Agora (wydawca "Gazety Wyborczej") wraz ze spółką ATM Grupa uruchamiają nowe programy na stronie TiVi.pl